Zapisz swoję ulubione zestawienie

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz do wybranych tekstów:




A gdy ju? ko?cze moje ?piewanie, 

wtedy si? boje co si? stanie,
bo wszyscy musz? co? tam s?dzic,
?eby mie? jakie? swoje zdanie,
przeciesz wiadomo, ?e piosenka
s?dzona bywa dzi? surowo.
Wybaczcie mi, ?e tu nie kl?kam
gdy ?piewam swe ostatnie s?owo.

Ref.
Na sw? obrone mam tylko tyle,
?e chcia?am ?adnie i najmilej,
chcia?am ?agodnie jak motylek
i z apetytem i ze stylem.
A je?li si? z nienadzka wkrad?
nie?adny skrzyc, nie?adny ?otr,
niech skarze mnie na pare lat.
Jaki? przystojny, wysoki zs?dz.

2
A kiedy s?o?ce jutro wstanie,
ka?dy ju? b?dzie mia? swe zdanie
i b?dzie mo?na co? tam s?dzi?,
przy towarzyskiej zda? wymianie.
Bo wiemy wszyscy ?e piosenka
nie od dzis spraw? jest gard?ow?.
Pozwólcie cho? si? bardzo n?kam
powtórzy? mi ostatnie s?owo.

Ref.
Na sw? obrone mam tylko tyle,
?e chcia?am ?adnie i najmilej,
chcia?am ?agodnie jak motylek
i z apetytem i ze stylem.
A je?li si? z nienadzka wkrad?
nie?adny skrzyc, nie?adny ?otr,
niech skarze mnie na pare lat.
Jaki? przystojny, wysoki zs?dz.

Nie musi by? w?a?ciwie taki wysoki,
nie musi by? te? taki przystojny,
ale wa?ne ?eby by? bardzo ale
to bardzo sympatyczny.

Jaki? przystojny, wysoki zs?dz.


Kiedy by?am ma?a 

Czyta?am bajki i bajek s?ucha?am
?wiat nie chcia? k?ama?
Zacz??am wpada? w jego pu?apki
Wzi??am co dosta?am
Cho? czasami trzeba drogo zap?aci?
Nie mo?esz mnie z?ama?
Przesta?am dawno wierzy? w bajki


Jak zwykle to ja - wykr?c? numer twój

i powiem ci - o tobie pisz? znów.
Cho? nie ten sam sens.
Imiona te? nie.
Lecz nie mog? wini? jego, ani jej.
To jednak by? b??d
i dobrze to wiem
Nie pomog?o dodatkowo czuj?, ?e
nadci?ga ten dzie?
Gdy wszystko zmieni si?
Ba?agan tu zostanie,
a w nim ja

Nawet gdy nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egan?
z ?yciem tym

Nie ka?dy o tym wie,
nieszcz??cia lubi? by?
Parami dobierane - tak to jest
Nie jed? nigdzie - to nie czas
Naprawde to z?y znak
Minie kilka dni
mo?e l?k przestanie trwa?
nadzieje jednak mam
odzyska? b?ogi stan
Do wielu ?ez - nie wiele trzeba mi
Ale to nie mój cel, ?eby si? ofiar? sta?
Pos?a?am ju? - wi?c teraz id? spa?

Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egna?
Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egna? z ?yciem tym

Szkoda, ?e mina w jaki? sposób uderza w ciebie
Wiemy oboje, ?e prawda by?a rozstrojona
Powinnam milcze?, bo kopie sobie g??bszy do?ek
Czuj? si? dziwnie ?piewaj?c do innego nieba