Potwór co w szafie siedzi, 

straszy Ci? ka?dej nocy,
dobrze wiesz,?e nie istnieje,
mimo to zasn?? nie mo?esz wci??.
Boisz si? swego cienia,
chowasz si? znów pod koc,
kiedy dzie? si? przemienia,
w straszn? i za d?uga noc...

Ref. ?pij s?odko tak,
nie bój si? ju?, bo za dnia
nie grozi Ci nic
przed czym ja uciekam wci??
chc? by nasta?a noc.
?pij, za?nij ju?,
Za kilka lat, ?wiat ze snu
zniknie jak mg?a, py? i kurz,
wiem ze b?dziesz chcia? by by?o jak dawniej... znów...

Nie chciej by? duzym ch?opcem,
wstrzymaj czas bezpowrotnie,
przysz?o?? jest tu? za oknem,
nie wiesz, ?e to Twój najwi?kszy wróg.
R?czki z?ó?, zmów paciorek,
pó?no ju?, na dzi? koniec,
bajki tej zako?czenie musisz ju? dopisac sam...

Ref. ?pij...


Jak zwykle to ja - wykr?c? numer twój

i powiem ci - o tobie pisz? znów.
Cho? nie ten sam sens.
Imiona te? nie.
Lecz nie mog? wini? jego, ani jej.
To jednak by? b??d
i dobrze to wiem
Nie pomog?o dodatkowo czuj?, ?e
nadci?ga ten dzie?
Gdy wszystko zmieni si?
Ba?agan tu zostanie,
a w nim ja

Nawet gdy nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egan?
z ?yciem tym

Nie ka?dy o tym wie,
nieszcz??cia lubi? by?
Parami dobierane - tak to jest
Nie jed? nigdzie - to nie czas
Naprawde to z?y znak
Minie kilka dni
mo?e l?k przestanie trwa?
nadzieje jednak mam
odzyska? b?ogi stan
Do wielu ?ez - nie wiele trzeba mi
Ale to nie mój cel, ?eby si? ofiar? sta?
Pos?a?am ju? - wi?c teraz id? spa?

Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egna?
Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egna? z ?yciem tym

Szkoda, ?e mina w jaki? sposób uderza w ciebie
Wiemy oboje, ?e prawda by?a rozstrojona
Powinnam milcze?, bo kopie sobie g??bszy do?ek
Czuj? si? dziwnie ?piewaj?c do innego nieba